Data rozpoczęcia: 28.11.2012
1183 r., Alienor z Akwitanii, królowa, monologuje
(scena wycięta z ostatecznego scenariusza filmu „Lew w zimie”)
[...]
Scena XXIII
Alienor (siedząc przy płonącym w kominku ogniu):
Chinon czy nie Chinon, jest mi to najzupełniej obojętne. Przez ostatnich dziesięć lat siedziałam już w tylu zamkach, w tylu twierdzach, w tylu najrozmaitszych wieżach… bo, trzeba przyznać Henrykowi, że ma na tyle dobrego wychowania, żeby nie trzymać swojej żony w wilgotnym, piwnicznym lochu, tylko we wnętrzach w miarę przyzwoitych… w celach okrągłych i kwadratowych, prostokątnych i owalnych, z oknami dwoma, trzema i czterema, podzielonych na osobne pomieszczenia lub tylko poprzegradzanych lekkimi przepierzeniami i parawanami, przez co z trudem mogłam spać, skazana nie tylko na więzienie, ale i na słuchanie chrapania strażników... Tak czy owak, obojętne mi, czy siedzę w Chinon, czy w jakiejkolwiek innej części tego rozległego imperium. Które nie byłoby przecież tak rozległe, gdyby nie ziemie wniesione przeze mnie w posagu.
Data rozpoczęcia: 27.11.2012
„Podróże dla wykwintnisiów”
– artykuł podpisany pseudonimem Daisy Duncan,
„Puck” vol. XXIV, Nr 617, Nowy Jork, 2 stycznia 1889 roku, cena 10 centów.
Parę już lat minęło, odkąd w Paryżu opublikowano śmiałą powieść pana Huysmansa, Á rebours – wprawdzie wróble na Times Square nie ćwierkają jeszcze o przekładzie i wydaniu amerykańskim, ale wykwintnisie z salonów przy Piątej Alei dawno już przeczytały ją po francusku. Jest to skandalizująca i z pewnością nieodpowiednia dla młodych dam – a, prawdę mówiąc, dla nikogo chyba – powieść o zdegenerowanym arystokracie, który spędza czas na folgowaniu swoim przedziwnym zachciankom. Zapoznałam się z tym „dziełem” popsutego gustu paryskiego, aby oszczędzić tego zbędnego wysiłku P.T. Publiczności, mogę więc z całą mocą odradzić lekturę powieścidła pana Huysmansa – obyczajowe plugastwa idą tu w parze z opisami śmiertelnie wprost nudnymi. Byłoby to wszystko może zabawne jako parodia, lecz pisane jest najwyraźniej całkiem poważnie, w dodatku wielokrotnie ze szkodą dla dobrego smaku.
Data rozpoczęcia: 26.11.2012
Modlitwa prefekta miasta Olisipo w prowincji Hispania Ulterior
Lusitania, 19 r. p.n.e.
Kogom obraził, którego z wszechmocnych Bogów, skoro zesłali mnie do krain tak odległych, że przez okno mojego domu mogę bez mała oglądać Słupy Herkulesa? Czym odkupić mogę moją winę, jaką ofiarą, paleniem jakich kadzideł, krwią ilu zwierząt? Jeśli całe imperium ma tyle miast, objętych wraz z Azją, Afryką i Europą obręczą oceanu – czemu akurat tutaj musiałem trafić? Czy sprawiły to winy moich ojców, dziadów i naddziadów, których woskowe maski z taką czcią przechowuję w lararium, czy też sam bluźniłem albo w jakikolwiek inny sposób okazałem lekceważenie bogom, że tak mnie traktują?
Data rozpoczęcia: 25.11.2012
Draco, budowniczy Muru Hadriana, wygłasza
przed siedmioma świadkami swój testament,
DCCCLXXX ab Urbe condita (127 r.)
Ja, Draco, syn Justusa Luzytańczyka, wolny obywatel Rzymu, kamieniarz i budowniczy przy Szóstym Zwycięskim Legionie, postanowiwszy pozbawić się życia, rozdysponowuję oto wszystko, co posiadałem. Z tego, co oszczędziłem z żołdu, polecam odprawić wszelkie konieczne obrzędy, aby nie obrazić żadnego z bogów, oraz ustawić mi kamień nagrobny, który ukazywałby mnie tak, jak wyglądałem za życia, ale z oczami zamkniętymi. Jako że żona moja i dwaj synowie odumarli mnie wiele lat temu, przekazuję pozostałe moje dobra ruchome i nieruchome bratu mojemu, Rufusowi, farbiarzowi w Numantii, i jego potomkom.
Data rozpoczęcia: 23.11.2012
Brat Georg (dawniej Giovanni) z opactwa Reichenbach,
miniaturzysta, pisze list do brata Andreasa z opactwa
Sankt Gallen w roku 1465
[...]
Jeśli chodzi o pracę w skryptorium, to przez ostatnie miesiące zajmuję się, z Bożą pomocą, malowaniem map całego świata dla brata Nicolausa, który, opierając się na przełożonych wcześniej pismach Klaudiusza Ptolemeusza, na powrót wyrysował jego mapy, wymyślając całkiem owy sposób tyczenia – ma on być, jeśli wierzyć jego słowom, prawdziwszy niż dawny. Atlas zamierza ofiarować mojemu dawnemu panu, księciu Ferrary. Dałbym głowę, że liczy na godziwą odpłatę – najwyraźniej nie wie, że książę od zawsze był znany ze skąpstwa.
Data rozpoczęcia: 20.11.2012
Przypominamy, że ostatni dzień otwarcia wystawy to sobota, 22 grudnia. Serdecznie zapraszamy!
Wystawę skarbów włoskiej kartografii renesansowej - z literacką narracją Jacka Dehnela w formie 30 krótkich utworów – zwiedzać można w Pałacu Rzeczypospolitej Biblioteki Narodowej od wtorku, 20 listopada przez miesiąc. Najcenniejszym eksponatem jest podarowany przez papieża Grzegorza XIII Kanclerzowi Janowi Zamoyskiemu egzemplarz Geografii Klaudiusza Ptolemeusza z 1467 r., pochodzący z Biblioteki Ordynacji Zamojskiej w depozycie Biblioteki Narodowej. Wystawa upamiętnia Jana Zamoyskiego, ostatniego Ordynata, w 100. rocznicę urodzin i 10. rocznicę śmierci.
Świat Ptolemeusza. Włoska kartografia renesansowa w zbiorach Biblioteki Narodowej
Wystawa w stulecie urodzin Jana Zamoyskiego
20 listopada – 22 grudnia, Pałac Rzeczypospolitej przy pl. Krasińskich 3/5 w Warszawie
Zapraszamy do zwiedzania codziennie w godz. 12-20, wstęp wolny
Kontakt:
(022) 608 26 45
Nowa książka Jacka Dehnela Kosmografia, czyli trzydzieści apokryfów tułaczych - literacki przewodnik po ekspozycji - do nabycia tylko na wystawie!