Niepodległa logoTeraz: otwarte  |  pon.–sob. 8.30–20.30 

AKTUALNOŚCI BN

„La Bella Principessa” Leonarda z polskiego egzemplarza Sforziady?

Data publikacji:

Portret „La Bella Principessa”, przypisywany od niedawna Leonardo da Vinci, może pochodzić z egzemplarza renesansowego inkunabułu La Sforziada, znajdującego się w zbiorach Biblioteki Narodowej. W środę, 28 września opublikowane zostały wyniki badań, jakie oksfordzki historyk sztuki, profesor Martin Kemp, przeprowadził w styczniu w Warszawie.

Unikatowy egzemplarz Sforziady

Przechowywany w zbiorach Biblioteki Narodowej bogato iluminowany inkunabuł z 1490 r., dzieło Giovanniego Simonetty La Sforziada, to sam w sobie bezcenny zabytek epoki renesansu. Na świecie istnieją cztery egzemplarze tego dzieła, każdy inaczej zdobiony, ale tylko jeden - w zbiorach BN - sygnowany jest przez autora iluminacji, Giovanniego Pietra Birago. Księga, pierwotnie należąca do Galeazzo Sanseverino, dowódcy wojsk księcia Mediolanu Ludovico Sforzy, obecnie stanowi depozyt Biblioteki Ordynacji Zamojskiej w Bibliotece Narodowej.

Portret pięknej księżniczki. Autor - Leonardo?

Przypisywany od 2008 r. Leonardo da Vinci portret zwany „La Bella Principessa" („Piękna księżniczka"), namalowany ołówkiem, kredką i tuszem na wysokogatunkowym pergaminie, zakupiony został w 2007 r. w nowojorskiej galerii jako dzieło niemieckie z XIX w. za sumę ok. 20 tys. dolarów. Nabywca zaprezentował go oksfordzkiemu znawcy twórczości Leonardo da Vinci, prof. Martinowi Kempowi, który po szczegółowych badaniach (m.in. odcisku palca na obrazie, mogącego należeć do Leonarda) i zasięgnięciu opinii innych autorytetów opublikował pracę dowodzącą, że „Piękna księżniczka" to Bianca Sforza, nieślubna córka Ludovico Sforzy, żona Galeazzo Sanseverino, sportretowana przez samego Leonarda. Niektórzy badacze zwracają jednak uwagę na fakt, że argumenty prof. Kempa nie są wystarczające do sformułowania jednoznacznej opinii i budzą kontrowersje. Oponenci zwracają uwagę zwłaszcza na pergamin, jako materiał, którego Leonardo nigdy nie stosował jako podłoża swych dzieł.

Obraz wycięty z książki?

Odpowiedzią prof. Kempa była kolejna hipoteza: portret Bianki Sforzy namalowano na pergaminie, bowiem pochodzi on z książki, inkunabułu wydrukowanego na pergaminie, który ojciec Bianki - Ludovico - sprezentował swemu zięciowi, a jej mężowi - Galeazzo Sanseverino - z okazji jej ślubu z Galeazzo. Książką tą miał być „polski” egzemplarz Sforziady. Opublikowany 28 września komunikat badacza stwierdza, że wykonane przez prof. Kempa i francuskiego specjalistę Pierre Cotte analizy, przeprowadzone w Bibliotece Narodowej w Warszawie w styczniu 2011 r. zdają się potwierdzać tę wersję: pergamin portretu jest bardzo podobny do użytego w książce, a ślady szycia na brzegu karty z portretem pasują do szwów „warszawskiej” Sforziady. Komunikat prof. Kempa kończy się słowami: „teraz możemy być pewni, że portret przedstawia Biankę, świętującą swe małżeństwo, a autorem jest Leonardo". Oczywiste jest jednak, że najnowsze badania muszą zostać poddane krytycznej analizie i zweryfikowane przez innych badaczy, zanim zostaną ostatecznie uznane.

Biblioteka Narodowa pilnie śledzi wszystkie publikacje dotyczące bezcennego egzemplarza inkunabułu La Sforziada znajdującego się w naszych zbiorach. Międzynarodowe zainteresowanie świadczy o wielkiej wartości i randze zbiorów Narodowej Książnicy. Z tym większym zaciekawieniem czekamy na potwierdzenie odkryć prof. Martina Kempa.